

Komisja ds. UE poparła stanowisko rządu wobec projektu rozporządzenia o ekologicznie czystych pojazdach korporacyjnych
Podczas środowego posiedzenia sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej omówiono projekt unijnego rozporządzenia dotyczącego ekologicznie czystych pojazdów korporacyjnych (Clean Corporate Vehicles). Przedstawiciele strony rządowej oraz posłanka sprawozdawczyni wskazywali na ryzyka związane z wprowadzeniem obligatoryjnych celów udziału pojazdów zero- i niskoemisyjnych, podkreślając możliwe konsekwencje dla przedsiębiorców, rynku leasingu i najmu oraz dostępności pojazdów dla klientów. Komisja podzieliła stanowisko rządu.
W trakcie posiedzenia Komisji do Spraw Unii Europejskiej w środę, 11 marca, wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta przedstawił stanowisko rządu wobec projektu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ekologicznie czystych pojazdów korporacyjnych. Jak wskazał, dokument zakłada wyznaczenie od 2030 r. krajowych celów dotyczących udziału pojazdów zero- i niskoemisyjnych w nowych rejestracjach samochodów osobowych i dostawczych.
Strona rządowa negatywnie oceniła propozycję ustanowienia obligatoryjnych celów dla państw członkowskich. W ocenie Polski transformacja flot powinna opierać się przede wszystkim na systemie zachęt, a nie na administracyjnie narzuconych wskaźnikach. Wskazano również na ryzyko nadmiernych obciążeń sprawozdawczych oraz dodatkowych kosztów dla administracji i przedsiębiorców.
Istotnym wątkiem posiedzenia był wpływ projektowanych przepisów na sektor leasingu i wynajmu długoterminowego. W trakcie dyskusji podkreślono, że choć projekt formalnie wyłącza z zakresu regulacji mikro- i małe przedsiębiorstwa, to w praktyce może oddziaływać również na ich działalność, jeśli pojazdy będą pozyskiwane za pośrednictwem firm leasingowych i podmiotów oferujących wynajem. Oznaczałoby to ograniczenie swobody wyboru pojazdów przez klientów oraz pośrednie objęcie skutkami regulacji także tych podmiotów, które miały pozostać poza jej zakresem.
Agnieszka Soin, oosłanka sprawozdawczyni, przedstawiając ocenę projektu, zwróciła uwagę m.in. na ryzyko osłabienia konkurencyjności przedsiębiorstw, możliwe negatywne skutki dla rynku pracy, a także niedostateczne uwzględnienie zróżnicowania warunków funkcjonowania rynku w poszczególnych państwach członkowskich. Wśród podnoszonych argumentów znalazły się również ograniczona dostępność infrastruktury ładowania, szczególnie poza dużymi aglomeracjami, oraz obawy o wpływ regulacji na koszty prowadzenia działalności. I jak dodała, w ocenie strony społecznej tempo wdrażania rozwiązań przewidziane przez KE jest nieadekwatne do możliwości adaptacji przedsiębiorstw sektora motoryzacyjnego i ich zdolności do przeprowadzenia niezbędnych procesów inwestycyjnych.
Na podobne ryzyka zwraca uwagę także branża leasingowa. Związek Polskiego Leasingu (ZPL) wraz z Polskim Związkiem Wynajmu i Leasingu Pojazdów, Związkiem Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Transport i Logistyka Polska wskazują, że projekt w obecnym kształcie wymaga zasadniczych zmian. Organizacje podkreślają, że proponowane regulacje ingerują nie tylko w politykę klimatyczną, ale również w funkcjonowanie rynku finansowego, ograniczając swobodę działalności firm leasingowych i wynajmu pojazdów oraz wpływając na dostępność finansowania dla przedsiębiorstw.
Zdaniem branży, mimo formalnego wyłączenia mikro- i małych przedsiębiorstw z zakresu regulacji, w praktyce skutki nowych przepisów mogą w największym stopniu dotknąć właśnie sektor MŚP, który w Polsce w dużej mierze finansuje pojazdy poprzez leasing i wynajem.
Po zakończeniu dyskusji sejmowa komisja podzieliła stanowisko rządu wobec projektu rozporządzenia.